Aktualności

Gienek Loska i jego "Dziewczyna z Kielc"
  Foto: mat. prasowe/ Sony Music Poland

Nie bez przyczyny najnowszy album Gienka Loski nosi tytuł "Hazardzista". Ten facet od zawsze grywał z życiem o najwyższą stawkę – kiedy przeprowadził się z maleńkiego Białoozierska, gdzie urodził się 37 lat temu, do Grodna, po to by uczyć się grać na gitarze. Kiedy spalił za sobą mosty, opuszczając Białoruś i wybierając sąsiednią, ale jakże przecież odległą Polskę. Kiedy zdecydował się grać na ulicy, dla największej, ale i najtrudniejszej publiczności, jaką można sobie wyobrazić. "To jest fajne sitko. Coś masz – zarobisz. Nie masz – nie zarobisz" – wspomina dzisiaj. A że Gienek od zawsze miał w sobie to coś, czego nauczyć się nie sposób, z czym trzeba się urodzić, często w kasynie życia rozbijał bank. Chociaż zdarzały się i wysokie przegrane, jak problemy z alkoholem, ze zdrowiem, z przyjaciółmi, którzy poszli w twoją stronę…

Z wszystkich opresji Gienek Loska wychodzi obronną ręką. Zawdzięcza to talentowi, ciężkiej pracy, uporowi, ale chyba i szczęściu. Wydany jesienią 2011 roku "Hazardzista" sprzedał się już w ponad 22 tysiącach egzemplarzy, zyskał status złotej płyty i wielkimi krokami zbliża się do platyny, choć muzyka zawarta na płycie daleka jest od tego, co chwalą hipsterskie blogi.

Jak z taką, chropowatą, niesformatowaną, niegrzeczną muzyką, dostać się do tysięcy ludzkich serc i finału Superjedynek? Odpowiedzi możecie szukać na najnowszym singlu Gienka Loski, równie zabawnej, co gorzkiej "Dziewczynie z Kielc". Ale nie liczcie na wiele, Gienek nie jest zbyt skłonny do zwierzeń... "Ja nie chcę gadać z tobą mała, uwierz mi / i nie opowiem ci o życiu, ani mi się śni" – ze swoją skromnością, z odmową uczestniczenia w wyścigu szczurów, nie pasuje do dzisiejszego świata, w którym samochwalstwo i ekshibicjonizm wydają się być warunkiem niezbędnym do funkcjonowania w show biznesie. Ale Loska ma to gdzieś, on nawet kiedy podbija szczyty list przebojów, twardo stąpa po ziemi. – "Jakiż tam ze mnie artysta / żaden malarz, ani nawet mim" – kpi z samego siebie.

Skąd więc ten oszałamiający sukces? Dlaczego "Hazardzista" tak bardzo się nam podoba?

Sięgnijmy znów do tekstu "Dziewczyny z Kielc" - "Ja chcę to robić, kocham to" – śpiewa wokalista. Szczerze, od serca. I ludzie to czują.



Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Soul City żegna się z programem w ćwierćfinałowym odcinku "X Factor"!
Następny artykuł:

Soul City żegna się z programem w ćwierćfinałowym odcinku "X Factor"!

tvnpix